Danie tak stare jak cesarsko-królewski Kraków – składa się z trzech głównych składników: odpowiednio przygotowanej karkówki, aromatycznego sosu i bułki. Ten zestaw pozwala poczuć smak starej Galicji i przenieść się w klimaty już zapomniane. W restauracjach maczanka podawana jest na talerzach z dużą ilością sosu. W sosie macza się pieczywo i zjada razem z mięsem, od maczania bułki w sosie wzięła się zresztą nazwa tej potrawy. Ale przecież w XVII wieku to był ulubiony przysmak krakowskich dorożkarzy. Karkówka w sosie podawana była w bułce wodnej przeciętej na pół, na salony i talerze weszła dopiero dwa wieki później. Czyżby więc maczanka po krakowsku była pierwszym polskim street foodem?
Maczanka na pierwszy rzut oka wygląda jak nietypowy Burger, ale z burgerem nie ma zbyt wiele wspólnego. Z pewnością nie jest fast foodem, bo wszystkie produkty, z których jest wykonana są małopolskie i naturalne. Wysokiej jakości mięso, które jest najważniejszym składnikiem maczanki obrabia się prawię dobę. Karkówkę najpierw marynuje się przez minimum 12 godzin w specjalnej mieszance przypraw, której skład jest tajemnicą kucharza. Po marynowaniu mięso jest długo pieczone w niskiej temperaturze i duszone z cebulą aż do całkowitej miękkości. Ale mięso to nie wszystko. Maczanki nie podaje się z keczupem, majonezem czy innym gotowym sosem. Sos przygotowywany jest na kościach cielęcych, wywarze z pieczeni i czerwonym winie. Natomiast bułki wypiekane są przez zaprzyjaźnioną piekarnię. Bułkę, mięso i sos w wersji klasycznej uzupełniają krążki cebuli, ogórek i marynowana gruszka.